Fot. siepomaga.pl
35-letnia Janina Seliga z Lublińca walczy z agresywnym nowotworem. Potrzebne są pieniądze na leczenie i rehabilitację. Trwa zbiórka na siepomaga.pl.
- Jestem mamą trójki dzieci, mój najmłodszy syn ma tylko 3 latka. Przeszłam w życiu bardzo wiele i zawsze radziłam sobie sama. Nie umiem prosić o pomoc i długo nie chciałam tego robić. Ale dziś stoję w miejscu, gdzie sama już nie dam rady. Walczę o życie z najgorszym możliwym przeciwnikiem: z nowotworem z przerzutami – pisze na siepomaga.pl pani Janina.
W 2025 r. wyczuła małego guzka nad piersią. Myślała, że to od wysiłku, od ciężkiej pracy. Uznała, że skoro nie boli, to nie ma się czym przejmować. Ale guz zaczął rosnąć w zastraszającym tempie.
W marcu 2026 r. usłyszała diagnozę: złośliwy nowotwór piersi. Rozpoczęła leczenie w Gliwicach. Okazało się, że ma rozległe przerzuty. Rak zajął wątrobę, płuca, kości, śródpiersie i węzły chłonne.
Operacja w tej chwili nie wchodzi w grę, lekarze podjęli decyzję o chemioterapii i immunoterapii.
Mieszkanka Lublińca nie ukrywa, że koszty dojazdów do Gliwic, konsultacji lekarskich, badań i leków są bardzo wysokie. Stąd prośba o pomoc.
Czytaj też:
Lubliniec. Nocny pożar w tartaku
Jabłka w roli głównej. Nasi w konkursie
Szpital w Lublińcu. Karuzela z dyrektorami
Zielone Czeki 2026 rozdane. Rekordowa liczba...
::news{"type":"see-also","item":"13500"}