Mieszkanka Lublińca Aleksandra Duda wykazała związek pomiędzy ilością zachorowań na nowotwory a składem dymu z kominów w wioskach powiatu lublinieckiego.
- Małe miasto i wieś w opinii wielu osób uchodzą za miejsca, gdzie oddycha się zdrowym powietrzem, nieskażonym zanieczyszczeniami przemysłowymi. Jednak jest inaczej - zauważa Aleksandry Duda.
Niedawno obroniła doktorat dotyczący toksycznych związków chemicznych w wioskach w okolicy Lublińca w kontekście zachorowalności na nowotwory. Chodzi głównie o Gniazdów, Cynków i Kochcice. Zawodowo związana jest ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym.
Badania Aleksandry Dudy zostały opublikowane w „Toxics” i „Atmosphere”, naukowych czasopismach medycznych i przyrodniczych.
Mieszkanka Lublińca przyjrzała się takim związkom jak: dioksyny, furany i polichlorowane bifenyle. Są bardzo toksyczne, przez lata kumulują się w środowisku i organizmie człowieka. Jak zauważa Aleksandra Duda, powstają jako produkty uboczne spalania śmieci i niskiej jakości paliw w domowych piecach. To związki rakotwórcze i silnie toksyczne nawet w niewielkich ilościach.
Agnieszka Reczkin [email protected]