Fot. Archiwum policji
Do dyżurnego policji w Lublińcu wpłynęło dziś, 21 stycznia alarmujące zgłoszenie.
Ze zgłoszenia wynikało, że w pobliżu idącej drogą dziewczynki w wieku około 12 lat zatrzymał się samochód, za kierownicą którego miał siedzieć nieznany mężczyzna. Miał on zaczepić wskazaną w zgłoszeniu nastolatkę, a następnie odjechał w nieznanym kierunku.
Świadkami tej sytuacji miały być 2 małoletnie osoby. Z pierwszego ich zgłoszenia wynikało, że nieznany mężczyzna miał wciągnąć nieznaną im dziewczynkę do auta. W wyniku przeprowadzonych czynności okazało się jednak, że zgłaszające nie widziały, czy dziewczynka wsiadła do samochodu, czy też nie.
Żadnego zgłoszenia o zaginięciu czy uprowadzeniu dziecka nie było, jednak policjanci i tak natychmiast podjęli działania.
W końcu dotarli do wskazanej w zgłoszeniu dziewczynki. Jak się okazało, faktycznie zatrzymał się przy niej samochód, w którym znajdował się mężczyzna. Był to jednak jej ojciec, który mówił do niej podniesionym tonem, by wsiadła do środka.
Gdy nastolatka wsiadła do samochodu, ojciec zawiózł ją bezpiecznie do szkoły.
- Chcemy podkreślić i pochwalić właściwą postawę dzieci, które zauważyły sytuację i przekazały informację dorosłym. Każde zgłoszenie tego typu jest przez nas sprawdzane i dokładnie weryfikowane – podkreślają mundurowi.
Czytaj też:
Pirat drogowy w rękach policjantów. Nie tylko on
Zamkną przejazd kolejowy. Będzie objazd
Powiat lubliniecki. 4 osoby zginęły, 44 zostały ranne
Zorza polarna nad lublinieckimi lasami
[ZT]12742[/ZT]